[SI sample] Kultowy chłam a stylowe nawiązywanie – Osobista Stylistka
Tagi: osobista stylistka, SI Magazyn, SI nr 2, SI sample619 odsłon/y
Dziś kultowe może być wszystko, nawet pas do odchudzania oferowany przez telezakupy. Nadużywanie tego określenia powoduje, że bardziej kojarzy się ono z odgrzewanym kotletem niż z byciem cool. Dlatego trudno jest stylowo nosić retro, vintage czy oldskul. I czy nosząc stare rzeczy, nie zostaniemy posądzeni o nadmierną oszczędność? Oraz gdzie leży granica pomiędzy kultowym a zżartym przez mole? Odpowiedź na to pytanie zna tylko garstka wtajemniczonych…
Tytuł: “Kultowy chłam a stylowe nawiązywanie”
Tekst: OSA – Osobista Stylistka (Monika Jurczyk) – PersonalStylist.plŹródło:: SI Magazyn nr 2 / 2009 (sierpień – wrzesień – październik)
Sprawdź również:: facebook.com/SI.Magazyn i SiCrew.blip.pl
Dobrym rozwiązaniem jest więc noszenie ubrań i dodatków stylizowanych na stare. Pamiętacie “plecaczki”? Obowiązkowy dodatek (zamiast torebki) większości polskich nastolatek na dyskotekach lat 90.? Niestety… wracają… Ich triumfalny powrót ogłosił właśnie brytyjski “Vogue”. To już nie czarny wyrób skóropodobny, ale błyszczące metaliczne cacka dla każdej fashion victim. Stary dobry dr Martens także po latach posuchy znowu zaczął zarabiać! Fantazje na temat martensów miała w tym sezonie masa projektantów, a militarne buty pasują (znowu) nawet do eleganckich sukienek. Najbardziej retro cool są buty sportowe. Szczególnie te nawiązujące do estetyki disco lat 80. Im bardziej kiczowate, tym lepiej! Pasują do nich legginsy z lycry (czyt.: lajkry), dla zachowawczych czarne, dla reszty – najlepiej w neonowym kolorze, jakby pochlapane farbą albo pomazane mazakiem bez ładu i składu.
Oldskul zdecydowanie wychodzi na ulice! Najbardziej widowiskowi są młodzi tancerze hiphopowi, podlansowani na fali You Can Dance, dumnie obnoszący się ze swoimi za dużymi T-shirtami, stylizowanymi butami i opaskami jak ze złotych czasów transformacji ustrojowej. Tak… Polska także ma swoje retro, po modzie na czeszki teraz kolej na za duże marynarki z watowanymi ramionami, żywcem zdjęte z Kory z czasów, gdy nie potrzebowała liftingu, a jej styl po prostu powalał. Najmodniejsze dżinsy także przypominają lata zamierzchłe… podwyższona talia, sprany kolor. I tak jak w podstawówce, możemy “uaktualnić” stary fason wybielaczem! Na rękę natomiast najlepiej założyć stary elektroniczny zegarek. Nie musi działać. Znajdziesz go na strychu albo kupisz za złotówkę na targowisku różności. Podobnie jak retrobiżuterię, guziki do obszycia na przykład klap marynarki albo skórzaną kurtkę pamiętającą czasy Sex Pistols. Bo moda retro chwilowo nie zna ograniczeń czasowych. Możesz nosić sukienki z lat 70, a do nich kurteczki z lat 90., legginsy z PCV zakładać zaś do minispódniczek w stylu Twiggy.
Miksowanie epok jest zdecydowanie cool. Nie nazywaj jednak tego trendu kultowym.
Sprawdź również:
» OSA – Osobista Stylistka (Monika Jurczyk) – PersonalStylist.pl
Sprawdź również:















