Nowy SI Magazyn już na rynku!
05-10-2012 – 09:30 | Jeden komentarz

Na rynku ukazał się najnowszy numer SI Magazynu Czasu Wolnego – dziesiąty, jubileuszowy i bardzo muzyczny. Muniek Staszczyk odsłania kulisy 4-letniej pracy nad nową płytą a Ewa Farna, najbardziej zapracowana nastolatka w Polsce, opowiada o …

Przeczytaj całość wpisu »
Produkty

Produkty sport i lifestyle, marki, kolekcje, kampanie, technologie.

Marki

Nowe marki, projekty specjalne, marki na świecie, nowe koncepty

Ludzie

Ambasadorzy marek, projektanci, kluby sportowe, sportowcy

Sklepy

Nowe sklepy, promocje i akcje specjalne, obniżki i wyprzedaże

Wydarzenia

Eventy sportowe, muzyczne, projekty sponsoringowe

Start » SI Magazyn

[SI style] Słowa w modzie. Kultowe, legendarne, supermodne.

Dodane przez Justyna @ SI dnia 03-12-2009 o 12:33Jeden komentarz
Tagi: , , 9,040 odsłon/y
[SI style] Słowa w modzie. Kultowe, legendarne, supermodne.

Od kilku lat zbiór rzeczy kultowych, legendarnych, boskich niebezpiecznie się rozrasta. Kiedyś kultowe były harleye, garbusy (dla kogoś innego warszawy). Kultowy był Miś i Rejs, skóra ramoneska, adidasy, no i dżinsy Levi’sa. Dzisiaj wstajemy rano, pijemy kultową kawę, jemy szynkę o legendarnym smaku, wkładamy kultowe buty i boskie dżinsy. Kultowym skuterem lub boskim samochodem jedziemy do pracy (albo oldskulowym autobusem na uczelnię). Po drodze słuchamy kultowych piosenek (albo boskich) i pijemy kultowy napój albo taki o legendarnym smaku. W pracy czas spędzamy nad kultowym laptopem (bądź też innowacyjnym – zależy jaka branża).
Używając słów mądrości: relaunch wielu produktów i oczywiście ich redesign sprawiają, że nowe z marszu staje się kultowe i legendarne. Oczywiście nie możemy zapominać, że kultowe są również rzeczy vintage, retro i oldskulowe.

Tytuł: “Słowa w modzie. Kultowe, legendarne, supermodne.”
Teksty: Justyna Dziegieć

Źródło:: SI Magazyn nr 2 / 2009 (sierpień – wrzesień – październik)
Sprawdź również:: facebook.com/SI.Magazyn i SiCrew.blip.pl

Dzisiaj kultowy jest mały fiat, o trabancie już nie wspominając. Kultowe są relaksy – chociaż nie przypominam sobie szczęścia na buziach kolegów, którzy musieli je nosić. Kultowy jest Romet – taki składak to było coś. Pewnie młodsi nieco czytelnicy oburzą się na tę nazwę, udowadniając wyższość BMX-a! To naturalna, kolej rzeczy. Na tej samej zasadzie ich mp3 wyparło starego dobrego walkmana.

Prawdziwą hurtownią rzeczy kultowych i oldskulowych jest allegro! Kultowe są “adidasy z gwiazdką” (cokolwiek by to było). Kultowe może być nosidełko Active Infant. Megakultowe są gothic koturny. Kultowe są japonki Inblu. Okazją staje się kultowe 20 zł z czasów PRL, banknot za 3,50. Są też kultowe podkładki ceramiczne. Kultowe trzewiki (pozwolę sobie nie wymieniać marek). Kultowe pedały Time. Kultowe i nadal trendy pozostają czeszki! Legendarnych również nie brakuje. Od dźwigni hamulca, przez krzesiwo magnezowe, Sofixy (!), spodnie dżians klasyka powabu, po perfumy “Być może”. Wszystko pachnie legendą! Oldskulowych produktów jest 208 stron… tylko czy rzeczywiście ludzie robiący zakupy wpisują w wyszukiwarki te słowa jako kluczowe?

SI Magazyn nr 2/2009 - Słowa w modzie... Wyniki sondy przeprowadzonej przez “Dziennik” wskazują rzeczy kultowe dla rocznika ‘89. Co znalazło się na liście? Mp3, komórka, pegasus, tamagotchi, simsy, Władca Pierścieni – film, Harry Potter, Król Lew, Słoneczny patrol, McDonald’s, Czarodziejka z księżyca, martensy, Spice Girls, Backstreet Boys i Just5. Na to miano zasłużyli zapewne szczególnie ci ostatni – gwiazdy jednego dyskotekowego przeboju. Pewną ciekawostką jest Władca Pierścieni, który przemykając w międzypokoleniowych rankingach, pojawia się w coraz bardziej multimedialnej formie. Kiedyś wskazywano genialną książkę i jej autora. Dzisiaj Tolkien to dla wielu kolejny hobbit, którego chyba pominięto w filmie. Póki co “boski” jest film. Pewnie pojutrze na pytanie o Władcę… padnie odpowiedź, że to taka kultowa gra na playstation.

– Czasami zdarza mi się użyć słowa “kultowe”, ale raczej w żartobliwej konwencji. Ogólnie nie przepadam za nim i uważam że jest mocno nadużywane – mówi DJ Krime, który popularyzuje muzykę uznawaną przez wielu za kultową. Łukasz Figielski, kiedyś naczelny “Laifa” i “Aktivista”, dzisiaj dziennikarz dużęj ogólnopolskiej redakcji na pytanie, co jest dla niego kultowe, odpowiada krótko: – From the Pagan Vastlands Behemotha, Ojciech Chrzestny i składak Romet. Po chwili jednak dodaje: – To słowo skończyło się na Kill’em All!

Piotrek Dziewulski z magazynu “Hiro” na zaczepkę o kultowość odpisuje szybko: – “Kultowe” oznacza dla mnie coś ponadczasowego, coś, co zawsze będzie świeże, bez względu na to, czym jest. Jeśli chodzi o kultową modę, to może to trochę stereotypowe podejście, ale to dla mnie taki streetwear lat 70.-80., typu adidas na przykład. Kultowe jest coś takiego, co wywołuje uśmiech…

Z kolei Kwazar, DJ i producent, mówi: – “Kultowe” określa coś znanego, lubianego i pożądanego przez sporą część osób z jednego czy dwóch pokoleń… zdecydowanie nie przez wszystkich, wtedy to już się robi jakiś Mickiewicz. Co jest kultowe dla mnie? Technicsy MK2, Daft Punk, Księga tajemnicza Kalibra, buty adidasa – dodaje. – Ale najbardziej kultowy jest Tsubasa i ogólnie japońskie kreskówki puszczane kiedyś na Polonia 1… no i lody bambino na plaży.

- Kultowe? – pyta, szukając podstępu Michał Kuźmiński, współautor blogu popkulturalni.onet.pl , dziennikarz Tygodnika Powszechnego. – To tak jak z kultem: musi być elementem powszechnej świadomości i współczesnej kultury, musi być głęboko utrwalone i musi być obiektem uwielbienia i pragnienia. Nie da się zrobić tak, że marka BareAss wprowadza właśnie na rynek najnowsze kultowe gacie. I najważniejsze: jeśli coś jest kultowe dla grupy ludzi o podobnej tożsamości, tego nie rozstrzyga marketer, tylko oni sami.

Monika Bieda, na co dzień PR Manager w agencji reklamowej, dorzuca: – Dla mnie kultowe równa się kulturowe, czyli zakorzenione w świecie filmu, sztuki, mody, a jednocześnie na tyle wyjątkowe, że w jakiś sposób ten swój świat zmieniło, otworzyło nowe drzwi, złamało tabu. Kultowa będzie dla mnie Nirvana, ale Green Day już nie. Mała czarna, ale nie gladiatorki. Kultowe są pewne ikony. Takie ciut pokryte patyną czasu, żeby ten “kult” wobec nich miał czas się narodzić i okrzepnąć.

Ile osób, tyle definicji i przedmiotów kultu. I tylko jedno się zgadza. To, co kultowe, musi mieć swoją historię i budzić pewną nostalgię. Legendę można co prawda dopisać. Nie można jednak sprawić, by miała znaczenie dla kogoś poza “twórcą”. Szkoda tylko, że często kultowość uznajemy za popularność i spychamy “zasłużonych” w odmęty mainstreamu. Tymczasem wystarczyłoby nie nadużywać słów.

Sprawdź również:

  1. [SI style] Nudoodporni. Teraz to ja jestem sprite!
  2. [SI sample] Kultowy chłam a stylowe nawiązywanie – Osobista Stylistka
  3. [SI style] Jego Wysokość Pump! Historia niekoronowanego króla sneakersów
  4. [SI style] Aligator, muszkieterowie i twoja szafa!

Jeden komentarz »

Skomentuj!

zostaw trackback     komentarze tego artykułu przez RSS    




Możesz używać tych tagów HTML (nawiasy [kwadratowe] zamień na <ostre>):
[a href="http://www.link.pl"]link[/a] | [b]pogrubienie[/b] | [i]kursywa[/i]

Blog umożliwia wyświetlanie avatarów z serwisu Gravatar.com. Aby być rozponawalnym, zarejestruj się na pl.Gravatar.com.

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies w celu dostosowania się do Twoich preferencji oraz w celu zapewnienia Ci wygody użytkowania serwisu. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób z nich korzystamy kliknij tutaj. Pamiętaj, że korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie plików cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami Twojej przeglądarki.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.